Blog Szachowy
Polska

Rynek Staromiejski 7. Adres, pod którym Toruń wychowuje szachistów

Grand Prix Torunia i klub UKS OPP Dom Harcerza to fundament szachowego Torunia. Cykl bez licencji, otwarty dla każdego, i medaliści świata w tle.

Anna Krawczyk · 2 min czytania ·

Rynek Staromiejski 7. Adres, pod którym Toruń wychowuje szachistów
Fot. Ola Zaparucha, CC BY-SA 3.0 PL (źródło)

Rynek Staromiejski 7 to adres, pod którym uczy się przegrywać. I wygrywać. W samym sercu toruńskiej starówki działa Dom Harcerza, a przy nim Uczniowski Klub Sportowy OPP Toruń. To stąd wychodzą zawodnicy, którzy potem zdobywają medale mistrzostw Polski, Europy i świata. Brzmi jak przechwałka. Tyle że to fakt z tabliczki na drzwiach, a nie z folderu reklamowego.

Grand Prix Torunia, czyli demokracja przy szachownicy

Najlepiej widać to po cyklu, który napędza cały lokalny ruch. Grand Prix Torunia w sezonie 2025/26 prowadzi Ognisko Pracy Pozaszkolnej Dom Harcerza, a szósta odsłona odbyła się 14 lutego 2026 w Szkole Podstawowej nr 5 w Toruniu, ze startem o 10:00.

Najważniejsze jest to, kto może usiąść do stołu. Każdy. Organizatorzy postawili sprawę prosto: grają wszyscy niezależnie od poziomu, także ci, którzy dopiero zaczynają. Bez przynależności klubowej, bez licencji, bez progu. Przychodzisz, siadasz, grasz. To model, który buduje masę. A z tłumu debiutantów zawsze wyłania się ktoś, kto zostaje na dłużej.

Trener z dwoma tytułami mistrza miasta

Za codzienną robotą stoi jeden człowiek. Zajęcia szachowe w Domu Harcerza prowadzi Paweł Pawłowski, dwukrotny mistrz Torunia, który na treningu sadza obok siebie pięciolatka i niemal dorosłego, bo grupa rozciąga się od 5 do 19 lat.

Nie chodzi tylko o teorię przy tablicy. Klub organizuje otwarte turnieje szachów szybkich co najmniej raz w miesiącu, dorzuca turnieje szachów bieganych i prowadzi mistrzostwa województwa kujawsko-pomorskiego w najmłodszych kategoriach, do lat 6 i 7. Tutaj dziecko nie czeka roku na pierwszy turniej. Gra od pierwszego miesiąca.

Śliwicka, czyli dowód, że to działa

Najlepszą reklamą tej szkoły są nazwiska. Z UKS OPP Toruń wyrosła Alicja Śliwicka, która zebrała komplet, jaki marzy się każdemu klubowi: złoto mistrzostw Polski w 2017 roku, srebro mistrzostw świata juniorek w 2018 i złoto mistrzostw Europy w 2019. To nie traf, nie jednorazowy błysk, nie przypadek. To efekt systemu, który łapie talent wcześnie i go nie wypuszcza.

Obok pojawia się Szymon Zając, który wygrał pierwszą edycję festiwalu szachowego w 2020 roku w kategorii do 13 lat. Każde takie nazwisko to sygnał dla rodziców z Torunia i okolic: oddaj dziecko na szachy tutaj, a może i ono kiedyś stanie na podium.

Toruń ma więc to, czego brakuje wielu większym ośrodkom. Ma ciągłość. Otwarty cykl Grand Prix wciąga nowych, klubowa szkółka szlifuje, a galeria medalistów pokazuje, dokąd ta droga prowadzi. Inni szukają cudów. Toruń po prostu odrabia lekcje, miesiąc po miesiącu, turniej po turnieju. I właśnie dlatego stąd szachiści wychodzą taśmowo. Choć "taśmowo" to akurat ostatnie słowo, które pasuje do gry tak cierpliwej jak szachy.