Sto czterdzieści osiem dłoni na pionkach. Bełchatów i jego Gambit
IV Gambit Bełchatowski pobił rekord frekwencji. 148 zawodników, hala Energia i klub Jedynka, który pokazał, że szachy w Bełchatowie mają się świetnie.
Sto czterdzieści osiem osób. Tyle dłoni dotknęło pionków w hali Energia w Bełchatowie podczas IV Gambitu Bełchatowskiego. Jest coś urzekającego w tej liczbie, bo trudno o lepszą odpowiedź dla wszystkich, którzy wciąż powtarzają, że szachy to cicha gra dla emerytów w parku. Tego dnia w Bełchatowie cisza miała sto czterdzieści osiem twarzy.
Rekord, który robi wrażenie
Czwarta edycja Gambitu Bełchatowskiego rozegrana została w sobotę 12 października 2024 roku w hali Energia przy ulicy Dąbrowskiego 11a. Format prosty i niczego nikomu nie darujący: szachy szybkie, system szwajcarski, bez litości dla wahających się. Organizatorzy, czyli UKS Jedynka Bełchatów, Miasto Bełchatów oraz Miejskie Centrum Sportu w Bełchatowie, dopięli swego i wykręcili rekordową frekwencję.
Sto czterdzieści osiem osób przy szachownicach to liczba, której nie każde wojewódzkie miasto potrafi zebrać. Bełchatów potrafił, i to nie raz, bo była to już czwarta odsłona cyklu, który z roku na rok rośnie w siłę.
Bracia Kacprzak rozbili bank
W kategorii OPEN poszło o konkretne pieniądze. Wygrał Kacper Kacprzak z UKS Rodło Opole, 19-latek, który zgarnął 1000 złotych. Tuż za nim uplasował się Karol Kacprzak z nagrodą 800 złotych. Brzmi znajomo, i słusznie, bo to rodzinny dublet na podium, jedna z tych historii, które szachy lubią pisać same. Trzecie miejsce i 600 złotych powędrowało do Bruna Terkiewicza z KS Laura Chylice, 15-latka, który nie dał się starszym kolegom zepchnąć z pudła.
Najlepszą zawodniczką turnieju została Ewa Barwińska z KTS Kalisz, nagrodzona kwotą 200 złotych. Drobiazg, a jednak mówi coś o organizatorach, którzy nie zapomnieli, że stawka to nie tylko czołówka open.
Gospodarze nie przyjechali na statystów
Jest taka miła prawidłowość, że gospodarz turnieju rzadko bywa tylko gospodarzem, i UKS Jedynka Bełchatów tej prawidłowości nie zawiódł. W rywalizacji juniorów do lat 14 zwyciężył Adam Haładaj z Jedynki, ogrywając między innymi Piotra Banasiaka z Klubu Szachowego Dwie Wieże Rzgów i Adama Kowtuna z Krzemieniowa.
W kategorii juniorek do lat 14 miejsca drugie i trzecie zajęły kolejno Zuzanna Grad i Barbara Grad, obie z UKS Jedynka. Wygrała tu 10-letnia Weronika Trzcińska z UKS Szachowa Dwójka Grodzisk Mazowiecki, ale dwie reprezentantki gospodarzy na podium to wynik, którym można się chwalić w całym regionie.
Wśród najmłodszych, do lat 10, brązowy medal wśród chłopców zdobył Aleksander Kaleta z bełchatowskiego klubu Szachowi Wojownicy. Inny klub, inne dziecko, ten sam talent, który w Bełchatowie najwyraźniej rodzi się w więcej niż jednym miejscu.
Łódzkie ma swoją szachową stolicę imprez
Gambit Bełchatowski to przykład, jak robi się masowy turniej w regionie łódzkim, i jak mało w tym przypadku, a jak wiele cierpliwej współpracy. Klub, miasto i ośrodek sportu razem dają efekt, którego sama pasja, choćby najszczersza, by nie udźwignęła. Hala zamiast ciasnej salki, realne nagrody pieniężne, podział na kategorie wiekowe i frekwencja, która z każdą edycją bije poprzednią.
Bełchatów pokazał, że szachy potrafią być sportowym wydarzeniem na 148 osób, a nie tylko kameralnym spotkaniem przy kawie. Czy piąta edycja przebije ten rekord, przekonamy się w swoim czasie. Czasem jednak wystarczy raz pokazać, że się potrafi, by trudno było już zawrócić.