Blog Szachowy
Polska

Stilon Gorzów, czyli sześć złotych medali z Lubuskiego

KSz Stilon Gorzow Wielkopolski to szesciokrotny druzynowy mistrz Polski i kuznia arcymistrzow. Lubuskie ma w szachach klub z prawdziwa legenda.

Kamil Sobczak · 2 min czytania ·

Stilon Gorzów, czyli sześć złotych medali z Lubuskiego
Fot. Mogo1987, Public domain (źródło)

Zapytaj kibica spoza regionu, z czym kojarzy mu się Gorzów Wielkopolski. Powie: żużel. I ma rację. Ale tylko w połowie.

Bo w tym samym mieście, z dala od stadionowych reflektorów, przez dekady chodziła maszyna, która zgarniała złoto za złotem. Klub Szachowy Stilon Gorzów to sześciokrotny drużynowy mistrz Polski. Sześć razy najlepsza drużyna w kraju jechała z pucharem właśnie do Lubuskiego. To nie jest lokalna ciekawostka. To jeden z najbardziej utytułowanych klubów szachowych w historii polskich rozgrywek.

Sześć tytułów i debiut, którego nie da się zapomnieć

Policz sam. Stilon zdobył drużynowe mistrzostwo Polski w 1991 roku, potem trzy razy z rzędu w latach 1993, 1994 i 1995, a następnie w 1997 i 1998. Sześć złotych medali w niecałą dekadę. To nie był jednorazowy strzał formy. To była era, w której gorzowska drużyna dyktowała warunki całej polskiej elicie.

A teraz wyobraź sobie debiut. 20 września 1991 roku Stilon wszedł na arenę w Mikołajkach i rozbił Start Bytom wynikiem pięć i pół do pół. Wynik niemal kompletny. Tak się wchodzi do ekstraklasy. Nie cichaczem, nie z marszu po awansie, tylko od razu pokazując, kto rządzi. Finały tamtych mistrzowskich sezonów rozgrywano między innymi w Lubniewicach, czyli na lubuskim podwórku, co tylko podkreślało, że region był wtedy szachowym centrum kraju.

Kuźnia arcymistrzów

Złoto drużynowe nie bierze się z powietrza. Bierze się z nazwisk, które na szachownicy budzą respekt. A Stilon miał ich pod dostatkiem. W barwach gorzowskiego klubu grali arcymistrzowie Michał Krasenkow, Robert Kuczyński, Igor Chenkin, Tomasz Markowski, Paweł Jaracz, a także Iweta Rajlich. To nie są przypadkowe nazwiska z lokalnej ligi. To czołówka, polska i międzynarodowa.

Kiedy w jednej drużynie spotyka się tylu graczy tej klasy, mistrzostwo przestaje być niespodzianką. Staje się logicznym następstwem. Stilon zbudował skład, z którym rywale po prostu nie mieli argumentów. I właśnie dlatego ta seria sześciu tytułów do dziś robi wrażenie. Bo żeby raz wygrać, wystarczy dobry rok. Żeby wygrać sześć razy, musisz mieć system, ludzi i klubową kulturę, która produkuje zwycięzców.

Lubuskie z legendą w aktach

Stilon nie zniknął wraz z tamtą złotą dekadą. Po awansie do najwyższej klasy w 2009 roku gorzowianie znów zameldowali się na podium drużynowych mistrzostw, zdobywając brązowe medale w 2011 i 2012 roku. To dowód, że klub potrafił wrócić na szczyt po latach, a nie tylko żyć dawną chwałą.

Dla całego województwa lubuskiego to znaczy więcej niż jedna gablota z pucharami. Region, który w szachach drużynowych przez lata grał pierwsze skrzypce, ma dziś solidny fundament i historię, do której można sięgać. Gorzów udowodnił prostą rzecz. Z dala od największych metropolii da się zbudować klub, który bije się o złoto z całą Polską i wygrywa. Sześć razy. Tego nie wymaże żaden czas.