Gekon Nysa. Szachowa kuźnia, która nie odpuszcza juniorom
Akademia Szachowa Gekon Nysa od lat szkoli mlodych szachistow i organizuje turnieje. To jeden z filarow szachow w poludniowo-zachodniej czesci Opolszczyzny.
Myślisz, że szachy w Polsce zaczynają się na podium mistrzostw kraju? Nie. Zaczynają się w sali, gdzie ktoś cierpliwie tłumaczy ośmiolatkowi, jak rusza się skoczek.
Wielkie kluby z Ekstraligi mają sponsorów, arcymistrzów i medale. Pięknie. Tylko że bez tej mrówczej roboty na dole nie byłoby z czego budować. W Nysie taką robotę od lat odwala Akademia Szachowa Gekon. To nie gwiazda na pierwsze strony, tylko kuźnia, która buduje opolskie szachy od fundamentów.
Klub, który stawia na młodych
Gekon Nysa to akademia szachowa działająca w Nysie, w południowo-zachodniej części województwa opolskiego. Jej sercem jest praca z młodzieżą. Akademia szkoli dzieci i juniorów, prowadzi treningi i regularnie wysyła swoich zawodników na turnieje w różnych kategoriach wiekowych. Ten model nie daje błyskawicznych nagłówków. Za to po latach owocuje zawodnikami, którzy realnie potrafią grać.
Lista młodych nazwisk reprezentujących Gekona jest długa, a podopieczni akademii regularnie zajmują wysokie miejsca w swoich grupach wiekowych. To efekt systematycznej pracy. Bo w szachach juniorskich nie ma drogi na skróty. Trzeba grać partię za partią, turniej za turniejem. I właśnie to robią dzieciaki z Nysy.
Turnieje, które robi się u siebie
Gekon nie tylko wozi zawodników na cudze imprezy. Akademia sama organizuje turnieje i robi to konsekwentnie od lat. Cykl Zostań Szachowym Mistrzem to seria turniejów prowadzona od 2012 roku, czyli impreza z prawdziwą tradycją. Do tego dochodzi Nyska Liga Szachowa, rozgrywana w kolejnych edycjach przez kilka sezonów.
A własne turnieje to klucz do zdrowej sceny lokalnej. Kiedy klub organizuje zawody u siebie, daje swoim zawodnikom okazję do gry bez dalekich wyjazdów, a przy okazji przyciąga graczy z całego regionu. Tak buduje się szachowe życie miasta, które inaczej kojarzy się głównie z twierdzą i jeziorem, a nie z szachownicą.
Nysa to szachowa scena, nie pustynia
Gekon nie działa w próżni. W samej Nysie szachy mają więcej niż jeden adres. Zajęcia szachowe dla dzieci i młodzieży prowadzi też Nyski Dom Kultury, gdzie szkoli Konrad Szcześniak, wielokrotny mistrz regionu w kategorii kandydata na mistrza. Czyli młody nysanin, który chce grać, ma realny wybór. Gdzie zacząć i u kogo się uczyć.
Taka gęstość ośrodków w jednym mieście to rzadkość w mniejszych miejscowościach. Pokazuje, że Nysa to jeden z mocniejszych punktów na opolskiej mapie szachowej, obok Opola, Kędzierzyna-Koźla i Brzegu. A wszystko to dzieje się z dala od świateł wielkich lig, w codziennej, mrówczej pracy z dziećmi.
Fundamenty, na których stoi region
Opolskie szachy nie wygrają konkurencji o nagłówki z mocniejszym Śląskiem czy Dolnym Śląskiem samymi wynikami seniorów. Wygrają je zapleczem. Liczbą dzieci, które uczą się grać i zostają w szachach na dłużej. Akademia Szachowa Gekon Nysa to dokładnie ten typ klubu, który buduje to zaplecze. Bez fajerwerków, bez wielkich budżetów, za to z efektem, który widać po latach przy turniejowych stołach. To na takich kuźniach stoi region. I dobrze, że Nysa ma swoją.