Blog Szachowy
Polska

Memoriał Zamenhofa znów ściągnął tłumy do Białegostoku

XLIV Memorial Szachowy Ludwika Zamenhofa, 27-31 grudnia 2025 w Bialymstoku na Chorten Arenie. Piec grup Open i ponad 350 zawodnikow w jednym z najwiekszych turniejow regionu.

Marcin Walczak · 2 min czytania ·

Memoriał Zamenhofa znów ściągnął tłumy do Białegostoku
Fot. nieznany autor, Public Domain (PD-old) (źródło)

Ponad trzysta pięćdziesiąt osób przy stołach. Hala sportowa zamieniona w jedną wielką szachownicę. Koniec grudnia 2025 i Białystok znów wypełniony po brzegi, czyli klasyczny obrazek Memoriału Ludwika Zamenhofa. Są turnieje, które trzeba reklamować, i są takie, na które ludzie przyjeżdżają sami, rok w rok, bez zaproszenia. Ten należy do tej drugiej kategorii. To nie jest impreza. To instytucja.

Czterdziesta czwarta odsłona, zero oznak zmęczenia

XLIV Memoriał Szachowy Ludwika Zamenhofa odbył się w dniach 27 do 31 grudnia 2025 roku w Białymstoku, na Chorten Arenie. Czterdziesta czwarta edycja, to liczba, która sama opowiada historię. Turniej przetrwał zmiany ustroju, mody i pokoleń graczy, a wciąż przyciąga komplety zapisów.

Zawody rozegrano w pięciu grupach turniejowych, od Open A po Open E. Taki podział to nie przypadek. Pozwala arcymistrzowi i pierwszoklasiście grać w jednym budynku, każdemu na swoim poziomie. Dzięki temu Memoriał jest jednocześnie poważnym turniejem ratingowym i świętem amatorskiej królewskiej gry, bez kompromisu w żadną stronę.

Całość odbyła się pod patronatem prezesa Polskiego Związku Szachowego Radosława Jedynaka, a zapisy prowadzono przez platformę chessarbiter.com. Skala zgłoszeń mówi sama za siebie. Ponad 350 zawodników w jednym miejscu to liczba, której zazdroszczą organizatorzy w znacznie większych miastach.

Patron, który łączył ludzi językiem

Ludwik Zamenhof to postać, której Białystok nie wypuści z rąk i ma rację. Urodzony tutaj twórca esperanto, lekarz i poliglota, całe życie pracował nad tym, żeby ludzie różnych narodów mogli się dogadać. Szachy są w tej idei jak ulane. To gra bez słów, w której Polak, Gruzin i Litwin siadają naprzeciw siebie i rozumieją się od pierwszego ruchu.

Dlatego właśnie Memoriał jego imienia ma w Białymstoku tak mocne korzenie. To nie jest doklejony patronat dla efektu. To turniej, który realnie robi to, o czym marzył Zamenhof, sadza obok siebie obcych ludzi i każe im rozmawiać przy szachownicy. Międzynarodowa obsada przez lata była tu normą, nie wyjątkiem.

Stolica regionu, która umie zrobić wielki turniej

Podlasie nie jest szachowym centrum Polski i nikt tego nie ukrywa. A jednak rok w rok produkuje imprezę, która gęstością obsady bije wiele turniejów z mocniejszych ośrodków. To zasługa organizatorów, którzy przez dekady budowali markę cierpliwie, partia po partii, edycja po edycji.

Memoriał Zamenhofa jest dziś wizytówką szachowego Białegostoku i całego województwa podlaskiego. Pokazuje, że tradycja, dobre miejsce i konsekwencja potrafią zdziałać więcej niż jednorazowy rozmach. Czterdziesta czwarta edycja za nami, a wszystko wskazuje, że za rok hala znów się zapełni, czyli na ten turniej nie trzeba nikogo namawiać.