Blog Szachowy
Polska

Złota Wieża w Augustowie. Najstarszy masowy turniej Polski wciąż żyje

67. Ogolnopolski Masowy Turniej Szachowy Zlota Wieza odbyl sie 21-25 lipca 2025 w Augustowie. 130 zawodnikow, 26 druzyn z 13 wojewodztw. Prawda o najstarszym turnieju kraju.

Grzegorz Lewandowicz · 2 min czytania ·

Złota Wieża w Augustowie. Najstarszy masowy turniej Polski wciąż żyje
Fot. Pudelek (Marcin Szala), CC BY-SA 3.0 PL (źródło)

Sześćdziesiąt siedem edycji! Przeczytajcie to jeszcze raz, bo to nie literówka. Złota Wieża to turniej, który gra dłużej, niż większość z nas żyje, a w 2025 roku znów zebrał drużyny z połowy Polski w jednym miejscu. Tym miejscem był Augustów, i to nie był przypadek. To był powrót do korzeni masowych szachów nad polskimi jeziorami. To po prostu fakt.

ILE OSÓB STANĘŁO DO RYWALIZACJI?

Liczby, które uziemiają każdą gadkę. 67. Ogólnopolski Masowy Turniej Szachowy Ludowych Zespołów Sportowych "Złota Wieża" odbył się od poniedziałku 21 do piątku 25 lipca 2025 roku w Augustowie. Do rywalizacji stanęło 130 zawodników w 26 zespołach, po czterech graczy w drużynie. Reprezentowanych było 13 województw.

Te liczby trzeba czytać z głową. To nie jest open, gdzie każdy gra za siebie. To rywalizacja drużynowa, w której liczy się skład, taktyka ustawienia szachownic i nerwy całego zespołu, nie tylko gwiazdy. Każda drużyna rozegrała po dziewięć meczów z przeciwnikami o zbliżonym dorobku punktowym. System, który gwarantuje, że do końca nikt nie gra o nic.

Format drużynowy to dusza tego turnieju. Złota Wieża nigdy nie była imprezą dla samotnych snajperów. Od dekad jest świętem szachów zespołowych, gdzie czwarta szachownica potrafi przeważyć szalę tak samo jak pierwsza. To uczy odpowiedzialności za kolegów, a tego żaden turniej indywidualny nie da. To po prostu fakt.

GDZIE GRAJĄ SZACHY POZA WIELKIM MIASTEM?

Organizatorem są Ludowe Zespoły Sportowe, i to jest klucz do zrozumienia, dlaczego ten turniej w ogóle istnieje. LZS od dziesięcioleci ciągną sport tam, gdzie nie sięgają wielkie kluby, na wieś, do małych miast, do powiatów bez własnej hali. Złota Wieża to ich szachowa flagówka.

Dzięki temu do Augustowa przyjeżdżają ludzie, których próżno szukać w rankingach arcymistrzowskich, za to są tym, co nazywam kręgosłupem polskich szachów amatorskich. Nauczyciel, który prowadzi kółko w gminnej szkole. Pracownik, który po godzinach trenuje drużynę zakładową. To dla nich powstał ten turniej i to oni go ciągle i wciąż trzymają przy życiu.

CZY FORMUŁA SPRZED DEKAD WCIĄŻ MA SENS?

Trudno o lepsze miejsce na masowy turniej w środku lipca niż Augustów. Jeziora, lasy, kanał, i hala pełna szachownic obok tego wszystkiego. Zawodnicy walczą rano, a po partiach mają region, który sam się reklamuje. To połączenie sportu i miejsca działa lepiej niż niejedna kampania promocyjna.

Sześćdziesiąta siódma edycja Złotej Wieży odpowiada na to pytanie jednoznacznie: ma. Drużyny z trzynastu województw nie przyjechały nad Nettę dla nagród rangi mistrzowskiej. Przyjechały, bo to turniej z tradycją, charakterem i atmosferą, której nie da się podrobić. Podlasie dostało imprezę, która łączy całą szachową Polskę, i to akurat warto powtarzać. To po prostu fakt.