Blog Szachowy
PZSzach

Wybory w PZSzach 2026. O co naprawdę gra polskie środowisko szachowe

20 czerwca w Warszawie delegaci wybiorą władze Polskiego Związku Szachowego. Kalendarz, procedura i to, co realnie jest stawką tych wyborów.

Artur Czyż · 3 min czytania ·

Wybory w PZSzach 2026. O co naprawdę gra polskie środowisko szachowe

Są daty, które dla zwykłego kibica nic nie znaczą, a dla całej dyscypliny ważą więcej niż niejeden turniej. 20 czerwca 2026 to właśnie taka data. Tego dnia w Warszawie delegaci zdecydują, kto przez najbliższe lata będzie prowadził Polski Związek Szachowy. To nie jest mecz na jedną partię. To wybór kierunku na całą kadencję.

Co, gdzie i kiedy

Zarząd PZSzach zwołał Zwyczajne Walne Sprawozdawczo-Wyborcze Zgromadzenie Delegatów uchwałą nr 52/05/2026 z dnia 19 maja 2026 roku. Termin: 20 czerwca 2026, sala konferencyjna Hotelu Novotel Warszawa Centrum przy ulicy Marszałkowskiej 94/98. Pierwszy termin wyznaczono na godzinę 9:45, drugi na 10:00. Uchwałę przyjęto jednogłośnie, oddano 11 głosów za.

Razem z uchwałą Zarząd opublikował komplet dokumentów: Komunikat Organizacyjny nr 1, proponowany porządek obrad, proponowany regulamin obrad oraz wzór zgłoszenia kandydata na Prezesa PZSzach. To są dokumenty, które warto przeczytać każdemu, kto chce zrozumieć reguły gry, a nie tylko emocjonować się wynikiem.

Tu pojawia się pierwsza rzecz, o której warto mówić spokojnie i konkretnie. Porządek obrad i regulamin obrad mają na tym etapie status proponowanych. To oznacza, że ostateczny kształt sesji wyborczej, kolejność punktów i zasady głosowań przyjmują sami delegaci na sali. Diabeł, jak zwykle, siedzi w proceduralnym detalu.

Dlaczego o procedurze trzeba mówić głośno

Łatwo machnąć ręką i powiedzieć, że regulamin obrad to nuda dla prawników. Tyle że w organizacjach sportowych to właśnie regulamin często rozstrzyga więcej niż sama dyskusja merytoryczna. Kto ustala porządek głosowań, kto liczy głosy, jak wygląda procedura zgłaszania kandydatów i jakie są terminy, ten ma realny wpływ na wynik.

Dlatego apel jest prosty i całkowicie bezosobowy. Niech ta sesja będzie maksymalnie transparentna. Jawny porządek obrad przyjęty bez niespodzianek z sali, czytelna procedura zgłaszania i prezentacji kandydatów, jasne zasady liczenia głosów. To nie jest atak na nikogo. To standard, którego środowisko ma pełne prawo oczekiwać od związku finansowanego między innymi ze środków publicznych.

To wybór modelu, nie tylko nazwiska

Wybory prezesa i władz to zawsze pokusa, żeby sprowadzić wszystko do nazwisk. Kto z kim, kto przeciw komu. Ale prawdziwa stawka leży gdzie indziej. To wybór modelu zarządzania polskimi szachami na lata.

Z jednej strony jest pytanie o ciągłość. Radosław Jedynak kieruje związkiem od 2018 roku, gdy został wybrany na nadzwyczajnym zjeździe 16 września 2018, a następnie uzyskał reelekcję 17 września 2022. Każda długa kadencja ma swoje plusy w postaci doświadczenia i swoje pytania w postaci rutyny. To uczciwe postawić oba na stole.

Z drugiej strony rośnie głos środowiska, które chce zmian w obszarach twardych i policzalnych: finanse, jawność wynagrodzeń, rozwój juniorów, profesjonalizacja biura związku. To nie jest spór o sympatie. To spór o priorytety i o to, jak wydawane są wspólne pieniądze.

Czego pilnować 20 czerwca

Trzy rzeczy. Po pierwsze, frekwencja i reprezentatywność delegatów, bo to oni głosują w imieniu okręgów i klubów. Po drugie, jakość programów, a nie tylko deklaracji. Po trzecie, przejrzystość samej procedury, od porządku obrad po protokół.

Polskie szachy zasługują na związek prowadzony jak nowoczesna organizacja, a nie jak prywatny folwark którejkolwiek strony. 20 czerwca delegaci dostają do ręki realny mandat, żeby ten standard wyegzekwować. Wynik poznamy szybko. Skutki będziemy odczuwać przez całą kadencję.